czwartek, 11 kwietnia 2013

Parówki nadziane w szaliku z ciasta francuskiego


Paróweczki, o których dziś będzie mowa są bardzo dobrym pomysłem na szybką, łatwą a przede wszystkim ciepłą kolację czy obiad. Dodatkowym atutem tych parówek jest fakt, że nie są one zwykłe, codzienne ale mają w sobie trochę świeżości - są nadziane serem i suszonymi pomidorkami.
Zapraszam!

1 płat ciasta francuskiego
5 parówek
opakowanie tartego sera
5 sztuk pomidorów suszonych
jajko
suszony pomidor w płatkach
czosnek niedźwiedzi w płatkach

Parówki nacinamy wzdłuż ostrożnie aby na przeciąć ich na wylot, faszerujemy tartym serem i paseczkiem suszonego pomidora. Ciasto francuskie tniemy na cienkie paseczki - dwa paski ciasta na jedną parówkę, każdą paróweczkę owijamy paskami ciasta francuskiego, na przemian z każdego końca. Tak, jak byśmy chcieli stworzyć spiralkę. 
Zawinięte parówki, smarujemy rozmąconym żółtkiem posypujemy płatkami suszonego pomidora i czosnkiem niedźwiedzim, następnie wkładamy do uprzednio nagrzanego piekarnika (180 st.) i pieczemy około 20 minut. 
Ja podaje paróweczki z barszczem czerwonym, ale wszelkie kombinacje dozwolone :)
SMACZNEGO!!!


Tort :)


Jest kilka szczególnych dni w roku, jednak 7 kwietnia jest wyjątkowy bo wtedy urodziny obchodzą moja siostra i tata. Tak, tak -kilka lat temu mama sprawiła tacie niespodziankę i na urodziny w prezencie dostał moją siostrę :) 
Jednak to było już jakiś czas temu, dziś obydwoje dostają troszkę inne prezenty :)
W tym roku postanowiłam, że po raz pierwszy w życiu upiekę dla nich tort urodzinowy. Być może nie wyszedł najpiękniej, bo był trochę  "koślawy" ale wszystkim smakował (a przynajmniej tak twierdzili)
Jednak biorąc pod uwagę, że to był mój pierwszy tort w życiu - jestem z niego dumna i już obiecuję, że każdy następny solenizant w rodzinie  dostanie ode mnie tort :)


Składniki na biszkopt:

6 dużych jaj
szczypta soli
1 szklanka cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1,5 szklanki mąki tortowej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki oleju

Krem budyniowy:
1 litr mleka
pół szklanki cukru pudru
kostka masła
4 żółtka 
2 cukry waniliowe
1 szklanka mąki pszennej
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Masa śmietanowa:
500 ml śmietany kremówki
5 łyżek cukru pudru
1 opakowanie fixu do śmietany

Poncz:
2 łyżki cukru
szklanka wody,
sok z pół cytryny,
10 g spirytus

Dodatkowo:
konfitura wiśniowa
wiórki kokosowe
maczek cukrowy czekoladowy (np. taki)
kwiatki z cukru (np. takie)
masa kajmakowa/ krówkowa

Biszkopt
Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy (z dodatkiem soli) na sztywną pianę. Do ubitych białek etapami dodajemy cukier, cały czas ubijając na najmniejszych obrotach. Gdy cukier się rozpuści, dodajemy żółtka, wszystko mieszamy. Następnie mieszamy ze sobą mąki, przecedzamy je przez sito aby nie było grudek, dodajemy do mąki proszek do pieczenia.
Do ubitych jaja i cukru, dodajemy porcjami mąkę, mieszając wszystko łyżką, tak aby utworzyła się jednolita masa mączno – jajeczna.Na sam koniec dodajemy olej i także lekko go mieszamy, aby rozprowadził się po całości.
Tortownicę ( o średnicy 25 cm) smarujemy margaryną i oprószamy bułką tartą. Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180 st. Uprzednio przygotowane ciasto wylewamy do tortownicy. Pieczemy 50 – 55 minut.
W tym czasie rozgrzać piekarnik 175 (z termoobiegiem)- 180 C. Gdy wyłączymy piekarnik przez około 15 minut nie wyciągamy z niego biszkoptu (tylko delikatnie uchylamy drzwiczki piekarnika). Po tym czasie wyjąć ciasto z piekarnika, unieść na wysokość około pół metra i upuścić płasko dnem do dołu na podłogę lub blat. Spowoduje to, że ciasto nie osiądzie i będzie bardzo puszyste.

Krem budyniowy

Przepis na masę budyniową jest banalny :)
3 szklanki mleka, mieszamy z masłem i cukrem – zagotowujemy. W pozostałej ilości mleka rozrabiamy dwa rodzaje mąki, cukier, żółtka, bardzo dokładnie mieszamy i wlewamy na gotujące się mleko, ponownie bardzo dokładnie mieszamy aby nie powstały grudki. Gotujemy dosłownie kilka sekund na małym ogniu. Odstawiamy do ostygnięcia


Masa śmietanowa
Schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywną jednolitą masę dodajemy 3 łyżeczki fixu do śmietany zmieszane z cukrem pudrem, ponownie ubijamy aż do uzyskania dość sztywnej konsystencji.

Poncz
Zagotować wodę z cukrem, a gdy przestygnie dodać sok z cytryny, aromat i spirytus.



Biszkopt dzielimy na trzy warstwy, każdą z warstw nasączamy ponczem. Pierwszy blat smarujemy konfiturą wiśniową, kolejny blat masą budyniową, trzeci, wierzchni blat wykładamy masą krówkową (aby się lepiej rozprowadzała, można zanurzyć puszkę z masą w gorącej wodzie) i wykładamy masą śmietanową rozprowadzamy ją po całym torcie. Wierzch tortu posypujemy maczkiem czekoladowym i dekorujemy kwiatami cukrowymi, boki tortu posypujemy wiórkami kokosowymi.
Gotowe :)
Uprzedzam, że zdjęcie jest kiepskiej jakości i w kiepskiej aranżacji ponieważ  tort przygotowany był już do przewiezienia dla solenizantów :)







Polędwiczki wieprzowe w sosie śmietanowo - grzybowym


Bardzo, ale to bardzo lubię wszystko co związane jest z grzybami. Czas świąt Bożego Narodzenia to dla mnie okres, w którym tych grzybów na stole nie zabraknie - pyszna zupa grzybowa, aromatyczny sos (wszystko to wyczyn mojej mamy :) ) mniam!!! 

Jednak dziś nie o wigilii będzie mowa, dziś zaproponuje Wam przepyszne polędwiczki wieprzowe z dodatkiem mojego ulubionego sosu śmietanowo - grzybowego.
Od razu przyznaje się, że dziś zastąpiłam prawdziwki (z powodu ich braku) po prostu pieczarkami - jednak sosik smakuje równie dobrze :)

polędwiczki wieprzowe
listek laurowy 
bulion grzybowy
garść suszonych grzybów
zioła Marioli (więcej na temat tych ziół tutaj)
przyprawa Knorr Mini Kostka Smażona Cebula 2 sztuki
ziele angielskie
natka pietruszki
cebula
liść laurowy
sól i pieprz
masło pół kostki
pieczarki
śmietana 18%
mąka pszenna


Mięso należy dokładnie umyć i pokroić w medaliony o grubości 2-3 cm. Mięso nacieramy rozkruszoną kosteczką przyprawa z cebulą i podsmażamy je  na rumiano na roztopionym maśle. Po takie (wstępnej) obróbce polędwiczki wkładamy do rondla, zalewamy bulionem grzybowym, w którym pływają sobie suszone grzyby :) . Dodajemy 1 łyżeczkę ziół Marioli, listki laurowe, natkę pietruszki, ziele angielskie i dusimy mięsko około 30 minut. Kiedy mięsko się dusi, kroimy cebulę w drobną kostkę i wrzucamy ją na rozpuszczone masełko – smażymy na złoty kolor. Do cebulki dorzucamy pokrojone pieczarki. Wszystko razem smażymy do uzyskania miękkości. Kiedy grzyby będą już miękkie, wrzucamy je do rondla z mięsem. Chwilę dusimy, przyprawiamy do smaku solą, pieprzem, cebulką knorra. Powoli (aby sos się nie zważył) dodajemy śmietanę. Jeżeli sosik nie jest wystarczająco gęsty można zagęścić go dodając odrobinę mąki. 
Polędwiczki można podawać z ryżem, kaszą, ziemniakami lub tak jak ja z kopytkami :) 







czwartek, 28 marca 2013

Wesołego jajka :)

Wesołego jajka,
kurczaków, baranka,
ciasta z rodzynkami,
ostrego chrzanu,
tęczowych mazurków,
 mokrego Dyngusa :)