środa, 19 marca 2014

Muffiny z kurczakiem, pieczarkami i papryką

Dziś było już na słodko, będzie też na słono :)
Przepis, o którym mowa, nie jest może zbyt ambitny  - ale przecież nie o ambicje a smak chodzi! - a ten jest wyśmienity :)
Wytrawne muffiny są doskonałą alternatywą kanapek, można je łatwo spakować do pudełka i zabrać ze sobą do szkoły czy pracy. Są super zarówno na ciepło jak i na zimno!
Do ciasta możecie dodać wszystko to, co akurat macie w lodówce :)

Zapewniam Was te babeczki, przebiją wszystkie kanapki! ;)


4 jajka
dwie szklanki mąki pszennej
sól
pieprz
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
125 ml oleju
1 łyżeczka słodkiej papryki
5 średnich pieczarek
1 mała czerwona papryka
1 (pojedyncza) pierś z kurczaka

Pierś z kurczaka kroimy w drobniutką kostkę, przyprawiamy pieprzem, solą i papryką, podsmażamy, studzimy. Pieczarki kroimy w cieniutkie plasterki, paprykę w drobną kostkę.
Mąkę, olej, proszek do pieczenia, sól, pieprz mieszamy ze sobą. Jaja ubijamy i dodajemy do masy mącznej, dokładnie mieszamy (ja miksuje). Do tak przygotowanego ciasta dodaje kurczaka, pieczarki i paprykę, wszystko dokładnie mieszam. Nakładam do silikonowych foremek, piekę w temperaturze 180 st. około 30 minut!



















Rafaello (bez pieczenia)



Dziś na blogu pojawi się ciasto inspirowane pralinką rafaello - ciasto bardzo sycące i kaloryczne, ale naprawdę godne polecenia. Na plus z pewnością zasługuje fakt, że jest to ciasto nie wymagające pieczenia, robię je po prostu na zwykłych herbatnikach. Dodatek masy budyniowej, białej czekolady i wiórek kokosowych - sprawia, że jest to deser, który zawojuje serce niejednego wybrednego smakosza :)


Zapraszam!

ok 400 g herbatników ( na 3 warstwy)
3 szklanki mleka
3/4 szklanki cukru
3 czubate łyżki mąki kartoflanki
3 czubate łyżki mąki pszennej
250 g masła
2 tabliczki białej czekolady
2 łyżeczki cukru waniliowego
1 szklanka wiórek kokosowych
500 mililitrów śmietany 36%

Krem budyniowy: połowę mleka zagotowuje (do mleka dodaję dla smaku 5 kostek białej czekolady), drugą natomiast mieszam z cukrem, cukrem waniliowym i mąkami. Tak powstałą miksturę, wlewam do gotującego się mleka, mieszam aż do momentu powstania gładkiej, gęstej masy, którą następnie studzę.
Pozostałą białą czekoladę rozpuszczam w kąpieli wodnej, również studzę. 
Masło rozmiksowuje i dodaje do ostudzonej masy. Do masy dodaje również rozpuszczoną czekoladę. Wszystkie składniki dokładnie miksuje, na koniec dodaje około pół szklanki wiórek.
Na blaszce (o wymiarach 25x31 cm) układam warstwę herbatników, smaruje je kremem, czynność powtarzamy aż do uzyskania 3 warstw ciasta. Na wierzch nakładam uprzednio ubitą śmietanę deserową, wszystko posypuje wiórkami i startą czekoladą.


Najlepiej zostawić ciasto na noc w lodówce lub chłodnym pomieszczeniu, aby zmiękło.



 


wtorek, 18 lutego 2014

Sałatka nachos


Sałatka trafiła do naszego domu dzięki naszym gościom, którzy przy okazji jednego z wspólnych spotkań, postanowili wesprzeć menu gospodarzy :)

W związku z tym, że podbiła nasze podniebienia, postanowiłam szybko ją powtórzyć. Smakuje pysznie, składniki, które (wydaje się) kompletnie do siebie nie pasują, tworzą świetną i bardzo sycącą kompozycję. Dla mnie fenomenalne jest wykończenie sałatki chrupiącymi nachosami - niespotykane i bardzo oryginalne :)


500 g pieczarek
500 g mięsa mielonego wołowego
2 cebule szalotki
5 łyżek koncentratu pomidorowego
pół główki sałaty lodowej 
2 pomidory
300 g startego żółtego sera
puszka kukurydzy
250 ml jogurtu naturalnego
6 łyżek majonezu
2 łyżki papryki ostrej w proszku
3 łyżki papryki słodkiej w proszku
paczka nachos (ja użyłam tych o smaku serowym) 
pieprz 
sól


Mięso podsmażamy na oliwie, w połowie smażenia dodajemy pokrojoną w kostkę szalotkę, przyprawiamy łyżką ostrej papryki, łyżką słodkiej papryki, solą i pieprzem, następnie dodajemy koncentrat pomidorowy, całość dokładnie mieszamy, następnie studzimy.
Pokrojone w plastry pieczarki, smażymy na maśle, przyprawiamy solą i pieprzem. 
Sałatkę układamy warstwowo: na spód ląduje porwana sałata lodowa,  następnie pokrojone w kostkę pomidory, kolejna warstwa to mięso, pieczarki, kukurydza.
Jogurt naturalny mieszamy z majonezem, dodajemy pozostałą paprykę, doprawiamy solą i pieprzem. Tak przygotowanym sosem polewamy sałatką. Startym serem posypujemy wierzch sałatki, na ser natomiast sypiemy pokruszone nachosy
Sałatkę wstawiamy do lodówki na ok.3 h przed podaniem.


Warstwy:

  1. sałata lodowa
  2. pomidory
  3. mięso
  4. pieczarki
  5. kukurydza
  6. sos
  7. ser
  8. nachos



Smacznego!


czwartek, 6 lutego 2014

Sos serowy



Kilka dni temu, na moim Facebook(owym) profilu  pojawiła się informacja, o tym, że w najbliższym czasie podzielę się z Wami przepisem na sos serowy - oto i on! :)

Sosy w mojej kuchni pojawiają się dość często, są doskonałym dodatkiem do wielu dań. Sos serowy, który Wam dziś zaprezentuje, jest aksamitny, delikatny, aromatyczny, a przy tym chyba najprostszy na świecie :)
Doskonale nadaje się do podania zarówno na zimno (choć nieodpowiednio przygotowany szybko tężeje), jak i na ciepło. 

Składniki do sosu na zimno (wszystkie składniki w temperaturze pokojowej) :
1 serek topiony Ementaler 
3 łyżki startego parmezanu bądź cheddara
5 dkg sera pleśniowego blue 
250 ml mleka
100 ml śmietany kremówki


Składniki do sosu na ciepło  (wszystkie składniki w temperaturze pokojowej) :
2 serki topione
2 łyżki startego parmezanu bądź cheddara
5 dkg sera pleśniowego blue
200 ml mleka
50 ml śmietany kremówki


Do garnka wlewamy mleko i śmietanę, dodajemy sery, wszystko gotujemy na najmniejszym ogniu cały czas mieszając, kiedy sery dokładnie się rozpuszczą, a konsystencja sosu stanie się aksamitna - sos jest gotowy :)





czwartek, 30 stycznia 2014

Sos tzatziki

Wczoraj przy okazji przepisu na złociste ziemniaczki, pisałam Wam, że już wkrótce na blogu będziecie mogli znaleźć recepturę na sos tzatziki, spieszę więc z pomocą :)

Sos tzatziki to najpopularniejsza przystawka w kuchni greckiej, podawana oddzielnie jako dip bądź  właśnie jako sos na przykład do dań z grilla.
Urzeka swoim smakiem i aromatem, na plus dla tej "potrawy" działa też to, że jej przygotowanie nie zajmuje wiele czasu, ani też nie jest skomplikowane - łatwizna :))


1 zielony ogórek
roztarty lub sproszkowany czosnek (2 ząbki/ 2 łyżeczki)
1 łyżeczka oliwy
pęczek koperku
3 listki mięty
około 180 g jogurtu greckiego
kilka kropel soku z cytryny
świeżo mielony pieprz i sól

Ogórka ścieram na tartce (na średnich oczkach), odsączam wodę, dodaję do jogurtu, do tak przygotowanej mieszanki dodaje czosnek, oliwę, sok z cytryny i pokrojony czosnek oraz mięte - wszystko dokładnie mieszam. Doprawiam do smaku solą i pieprzem. 
Warto aby sos spędził chociaż godzinę w lodówce, wtedy smaki nabiorą intensywności :)

Zachęcam do smakowania :)




środa, 29 stycznia 2014

Złociste i chrupiące pieczone ziemniaki


Po długiej nieobecności, która jest wynikiem sama nie wiem czego, chyba braku motywacji,
wracam do blogowania i postaram się systematycznie nadrabiać zaległości :)

Dziś przepis, który powinien spodobać się chyba każdemu z Was. Dlaczego? Smacznie, aromatycznie, prosto, szybko i tanio - tak scharakteryzowałabym dzisiejsze wariacje kulinarne. 
Ziemniaki są doskonałym dodatkiem, nie przesadzę chyba, twierdząc że do wszystkiego. U mnie wystąpiły w towarzystwie grillowanej karkówki i sosu tzatziki, na który przepis znajdziecie już wkrótce na blogu! 
Jednak bez zbędnego rozpisywania się, zapraszam Was na pieczone ziemniaki, nieco pikantne, chrupkie z wierzchu i miękkie w środku, po prostu pyszne :)

6 średnich ziemniaków 
7 łyżek oliwy 
4 łyżki bułki tartej 
3 łyżki słodkiej papryki 
1 łyżeczka ostrej papryki 
1 łyżeczka mieszanki ziół  (bazylia, tymianek, oregano)
2 łyżki soli 
1/2 łyżeczki mielonego pieprzu


W pierwszej kolejności należy rozgrzać piekarnik do temperatury 180C. Brytfannę skropić oliwą, wstawić do nagrzanego piekarnika. Ziemniaki obrać (w przypadku młodych ziemniaków, nie trzeba ich obierać, tylko porządnie wyszorować) pokroić najpierw na połówki, potem na ósemki. Wszystkie przyprawy wymieszać z bułką tartą, posypać nią ziemniaki (połową mieszanki).
Ziemniaki wrzucić na rozgrzany olej, posypać pozostałą częścią mieszanki.
Piec około 45 minut, w temperaturze 180 C. W połowie pieczenia obrócić.

Smacznego !!! :)






czwartek, 5 grudnia 2013

Grillowany camembert



Cóż mogę napisać?
Grillowany camembert - aksamitny i płynny w środku, owinięty pyszną szynką parmeńską... po prostu niebo w gębie :)


4 serki camembert
1 łyżka oliwy
rozmaryn
4 plasterki szynki parmeńskiej

Serki natrzeć oliwą, połączoną z rozmarynem, owinąć dość szczelnie szynką parmeńską i grillować  z jednej strony około 3 minut.

Grillowany camembert doskonale pasuje z sałatką, na którą przepis podałam tutaj :)

Smacznego!


środa, 4 grudnia 2013

Domowe ciastka czekoladowe


Nie jestem wielką fanką czekolady, a fanką pieczenia ciast i ciasteczek, już z pewnością nie jestem ... ale czego się nie robi w wyniku "zachcianki" :)
Wczoraj miałam właśnie taki dzień, chciało mi się czegoś słodkiego, ale do piekarni daleko :)
Postanowiłam więc sama coś upiec, nie wierzyłam co prawda, że to mi się uda, ale jednak udało się i dzielę się dziś z Wami przepisem na pyszne, aromatyczne i chrupiące ciacha czekoladowe :)

250 gram miękkiego masła
szklanka brązowego cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
szczypta soli
1 1/2 szklanki mąki
2 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
3/4 szklanki kakao

Masło, cukier, cukier waniliowy i sól zmiksować na gładką masę. Stopniowo dodawać jajka. Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą i kakao. Dodać do masy maślanej, wymieszać do uzyskania gładkiej (ale bardzo gęstej konsystencji). 
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, łyżką wykładać na nią kulki ciasta (w dość sporych odstępach). Piec 15 minut, w temperaturze 190 stopni. 

Smacznego :)


czwartek, 28 listopada 2013

Kukurydziane pancakes z musem z czerwonych owoców

Pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza...
Chłód i mrok za oknem powodują, że lubię kiedy w mojej kuchni roznoszą się zapachy gotowania, czuje się wtedy jakoś bezpieczniej, przytulniej, jednym słowem czuje się wtedy lepiej :)

Pomyślałam, że fajnie kiedy zapachy te dotyczą zapiekanek, zup, pieczeni czy innych wytrawnych smakołyków, ale fajnie jest też poczuć zapach wanilii, karmelu, malin. Słodkości też (a może przede wszystkim!) są bardzo przyjemne. :)
W związku z moimi przemyśleniami, zapraszam Was do spróbowania pancakes z dodatkiem domowego musu z czerwonych owoców. 


Pancakes:
1 1/2 szklanki mąki kukurydzianej 
2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
3 jajka
1 szklanka maślanki 

5 łyżeczek brązowego cukru
2 łyżeczki cukru migdałowego bądź waniliowego

Mus owocowy
50 gram malin
50 gram truskawek
50 gram jeżyn
50 gram borówek amerykańskich
3 łyżki cukru
2 łyżki miodu 
1 łyżeczka masła 82 %

Pancakes:
Wszystkie składniki miksuję na gładką masę o konsystencji gęstej śmietany. Rozgrzewam patelnię i na średnim ogniu smażę pancakes z dwóch stron. Przewracam na drugą stronę gdy na wierzchu zaczną się pojawiać pęcherzyki, a brzegi będą gotowe.

Mus:
Na patelni rozpuszczam masło, kiedy masło się rozpuści dodaje wszystkie owoce, delikatnie przesmażam aż do momentu, w którym puszczą sok (rozpadną się). W tym czasie rozgrzewam drugą patelnie, kiedy będzie już gorącą dodaje cukier i zmniejszam ogień. Kiedy cukier zbrązowieje, uzyskamy karmel, do którego dodajemy przesmażone owoce, wszystko razem dokładnie mieszamy, smażymy jeszcze przez około 2 minuty na wolnym ogniu. Jeżeli  powstały mus jest za mało słodki, możemy dosłodzić go łyżeczką miodu.

Smacznego :)







sobota, 16 listopada 2013

Kuleczki serowe



Dziś nie będzie długiego wstępu, bo tak naprawdę nie ma co tutaj napisać - kulki idealnie nadają się jako przekąska na imprezę - ot, co! :)
Słona feta, delikatny serek twarogowy i lekko ostry cheddar - komponują się idealnie, a koperek, słodka papryka, zmielony słonecznik - stanowią genialnie dopełnienie dla sera!

Kulki serowe:
100 g sera feta
100 g startego na grubych oczkach sera cheddar
100 g sera twarogowego

Panierki:
4 łyżki słodkiej mielonej papryki
4 łyżki koperku
4 łyżki zmielonego słonecznika

Wszystkie rodzaje sera, przepuszczamy przez maszynkę do mielenia (dzięki temu sery dokładnie się ze sobą połączą). Z tak przygotowanej masy, formujemy kuleczki, wielkości orzechów laskowych. Każdą kuleczkę obtaczamy w  jednej z trzech panierek i gotowe :) 

Dodam, że dla mnie same kulki serowe były dobre, aczkolwiek nieco mało satysfakcjonujące, postanowiłam więc, że zrobię z nimi małe koreczki, tzn. na wykałaczkę nadziałam kulkę, następnie kawałek zrolowanej szynki konserwowej i pomidorka koktajlowego :) 

Za zdjęcia przepraszam, ich jakość pozostawia wiele do życzenia, ale robione było na chwilę przed przyjściem gości, w wieczornym, "lampkowym" świetle :)




piątek, 15 listopada 2013

Zapiekanka grzybowa z cheddarem


Post ten właściwie powinnam rozpocząć od zdania - uwielbiam grzyby jeść, ale także zbierać :)

Jednak nie o grzybobraniu będzie dziś mowa, a oczywiście o gotowaniu. Zapiekanka, którą dziś Wam proponuje jest aromatyczną, pyszna i sycąca, delikatna i pikantna zarazem - jednym zdaniem - zapraszam do jej skosztowania!

1 niewielki filet z piersi z kurczaka
ok. 20 suszonych grzybów leśnych
250 ml śmietanki 30 %
3 jajka
150 g startego sera cheddar
pół szklanki bulionu grzybowego (opcjonalnie warzywnego)
1 mała cebula
1/4  kostki masła
sól, pieprz
łyżeczka ziół prowansalskich
łyżeczka vegety
1 opakowanie ciasta drożdżowego (opcjonalnie może być też ciasto francuskie)

Grzyby moczymy przez około godzinę w zimnej wodzie. Po namoczeniu kroimy je w paski. Kurczaka kroimy w kostkę, posypujemy vegetą i smażymy na oleju. Kolejnym krokiem jest podsmażenie na maśle uprzednio pokrojonej w kostkę cebulki, kiedy cebula nabierze złotego koloru, dodajemy do niej grzyby, zalewamy bulionem i dusimy przez około 20 minut aż do odparowania wody. 
Formę do pieczenia, wykładamy ciastem drożdżowym. Śmietanę łączymy z jajkiem, serem cheddar, ziołami, solą i pieprzem. Na spód ciasta wykładamy kurczaka, grzyby, wszystko zalewamy mieszanką śmietanowo - jajeczną, Zapiekamy w 170 stopniach przez około 30 minut.
Smacznego! :)






poniedziałek, 21 października 2013

Zapiekanka z cukinią, fetą i kurczakiem



Bardzo lubię kiedy w porze obiadowej w domu roznosi się zapach "siedzącej" w piecu zapiekanki :) 

Wiem bowiem, że za chwilę oprócz przyjemnego ciepła i zapachu, zjemy coś dobrego! Bo chyba nie ma w kuchni niedobrych tart i zapiekanek - dla mnie chyba każda jest tą ulubioną :)

Dziś zapraszam Was na przepyszną, może dość prostą i klasyczną zapiekankę z dodatkiem sera feta, cukinii i kurczaka. Delikatna cukinia wzmocniona jest tutaj dość wyraźnym smakiem fety, a kurczak powoduje, że zapiekanka jest bardziej syta i pożywna.

Zapraszam!

1 opakowanie spodu drożdżowego do pizzy i zapiekanek
1 cukinia
około 50 g sera feta 
1 duża pierś z kurczaka
3 jajka
¼ szklanki mleka
 ¼ szklanki śmietany 18%
garść startego sera żółtego
pieprz
sól
zioła prowansalskie
2 łyżeczki vegety

Kurczaka, cukinię i fetę pokroić w drobną kostkę. Kurczaka z dodatkiem vegety lekko podsmażyć. 
Formę do pieczenia wysmarować masłem i wyłożyć ciastem drożdżowym. Cukinię, fetę i kurczaka rozłożyć na cieście. Jajka, mleko, śmietankę dokładnie roztrzepać, do tak przygotowanej masy dodać sól, pieprz i zioła prowansalskie. Gotowy sos wylać na zapiekankę.Zapiekanką przełożyć do rozgrzanego do 200 st. piekarnika i piec przez około 40 minut.

Smacznego :)


piątek, 11 października 2013

Naleśniki "pod pierzynką"


Wróciłam... po długiej nieobecności, powoli wracam do normalności i blogowania, z dnia na dzień postaram się nadrobić wszystkie zaległości -  obiecuję! :)

Dziś przepis na danie, które chyba wszystkim przypadnie do gustu, bo chyba nie ma wśród nas osoby, która choć trochę nie lubi naleśników, ja je uwielbiam!

Naleśniki:
2 szklanki mąki kukurydzianej
4 łyżki mąki pszennej
2 szklanki mleka
2 jajka
sól, pieprz
suszone pomidory
rozmaryn 

Farsz:
pół kilograma mięsa mielonego (ja dodałam indycze, ponieważ jest delikatne i według mnie pasuje do delikatnych naleśników)
puszka pomidorów w kawałkach, np. firmy Cirio
garść sera mozzarella w wiórkach, np. firmy Warmia
1 ząbek czosnku
1 mała szalotka
sól, pieprz
tymianek, oregano


"Pierzynka"
2 opakowania sera mozzarella w wiórkach 

Wszystkie składniki (na naleśniki) umieścić w naczyniu, dokładnie wymieszać aż do uzyskania gładkiej masy. Naleśniki smażyć na niewielkiej ilości tłuszczu, bądź tak jak ja na patelni teflonowej, na której tłuszcz jest zbędnym dodatkiem. Tak przygotowane naleśniki odstawiamy do ostygnięcia i zabieramy się za farsz. Szalotkę i czosnej siekamy w drobną kostkę, smażymy na rozgrzanym oleju, kiedy szalotka nabierze złotego koloru dorzucamy mięso mielone, wszystko razem smażymy około 10 minut. Kolejną czynnością jest dodanie do mięska, pomidorów i doprawienie farszu ziołami oraz pieprzem i solą. Kiedy pomidorki będą dodane, wszystko będzie przyprawione, pozostaje nam "duszenie" farszu na małym ogniu przez około 10 minut. Po upływie wyżej podanego czasu, do farszu dorzucamy garść mozzarelli, szybko i dokładnie mieszamy - kiedy farsz będzie miał w miarę jednorodną konsystencje - jest gotowy :)

Po ostudzeniu farsz nakładamy na naleśniki, zawijając jak na krokiety, tak przygotowane roladki wkładamy do żaroodpornego naczynia, polewamy pozostałością farszu (zapomniałam wspomnieć, że będzie on miał konsystencje sosu) i dość grubo posypujemy tartą mozzarellą. Wstawiamy na około 30 minut do nagrzanego (180 st.) piekarnika. 
Smacznego :)
P.S. Ja swoje naleśniki podałam z sosem czosnkowym, na który przepis macie TUTAJ :)







piątek, 16 sierpnia 2013

Omlet, czyli propozycja śniadaniowo - kolacyjna :)

Może wyda się to dziwne, ale bardzo długo bałam się robić omlety, obawiałam się przekładania omletu i tego, że może się "nie ściąć", ale dziś postanowiłam spróbować, pomyślałam, że warto byłoby się wreszcie nauczyć ... i o dziwo mój debiut był całkiem udany! :)


Do omletu dodałam szynkę, serek i pomidora, natomiast do masy zamiast mąki pszennej dodałam mąkę kukurydzianą i całą masę ziół, przez co omlet stał się aromatyczny i (za sprawą mąki kukurydzianej) żółciutki.
Zapraszam!

2 jajka
2 łyżki mleka
1 łyżka mąki kukurydzianej
2 plastry szynki pokrojonej w słupki
połowa małego pomidora bez skórki pokrojonego w kostkę
łyżka masła do smażenia
żółty ser do posypania
koper lub szczypiorek

rozmaryn
tymianek
suszone pomidory w płatkach
sól
pieprz ziołowy

Jajka ubijamy z mlekiem i mąką (dodajemy zioła, suszone pomidory, sól i pieprz do smaku), aż do momentu kiedy składniki się lekko spienią. Tak przygotowaną masę wylewamy na rozgrzaną patelnię. Gdy omlet się zacznie się ścinać, układamy na nim szynkę, pomidorka, posypujemy serem, składamy i smażymy jeszcze przez chwilę aby ser miał szansę się rozpuścić, a składniki połączyć. Gotowe! :)



czwartek, 15 sierpnia 2013

Domowe lody malinowe

Uwielbiam maliny, są kwaśne i jednocześnie słodkie - pasują niemal do wszystkiego :)
Nie mogło więc w tym sezonie zabraknąć u mnie lodów malinowych. W moim wykonaniu na słodkiej śmietance, bez jajek które (surowe) jakoś do mnie nie przemawiają. Małym minusem tych lodów jest to, że przed podaniem trzeba wyciągnąć je z zamrażalnika jakieś 15 minut wcześniej, by odtajały. Rekompensatą natomiast za kamienne zamarzanie jest to, że nie ma ani grama konserwantów, są zdrowe i domowe :)

500 ml śmietanki 30%
450 g malin
5 łyżek cukru pudru ( lub więcej - według uznania)


Maliny z cukrem pudrem miksujemy blenderem. Śmietankę ubijamy aby była sztywna, dodajemy mus malinowy, wszystko razem dokładnie mieszamy (jeżeli masa jest za mało słodka, możemy dosłodzić).
Gotową masę wkładamy do maszynki do lodów lub - jeśli tak jak ja nie posiadacie jej, wlewamy masę do pojemnika i wkładamy do  zamrażalki mieszając ok 4-5 razy co godzinę aż do momentów, w którym lody zupełnie się zamrożą. Takie mieszanie kilka razy na godzinę, zapobiegnie tworzeniu się kryształków lodu i nasze lody będą aksamitnie gładkie :)



środa, 14 sierpnia 2013

Crumble owocowe


Cóż można napisać? Maślana kruszonka w połączeniu z pysznymi sezonowymi owocami, to chyba mój ulubiony deser :) A biorąc pod uwagę fakt, iż owocowe crumble to chyba najzdrowsza i stosunkowo niskokaloryczna przekąska, myślę że nie ma się co zastanawiać tylko pędzić do kuchni i zabierać się do gotowania :)

Składniki:
owoce (dowolne, ja wybrałam maliny i borówki amerykańskie)
2 łyżki cukru pudru
Kruszonka (podane proporcje wystarczą na 4 porcje):
80 g. mąki
50 g. masła
2 łyżeczki cukru
2 łyżki cukru pudru


Owoce rozdzielamy do kokielek, posypujemy cukrem pudrem. Kolejny etap to kruszonka -  wszystkie składniki łączymy ze sobą, zagniatamy do uzyskania jednolitej masy. Tak przygotowane ciasto, owijamy w folię aluminiową i wkładamy na 40 minut do lodówki. Po schłodzeniu ciasto rozdrobnić/porwać w taki sposób aby powstała kruszonka, pokrywamy nią owoce. Pieczemy w temperaturze 180 st. przez około 40 minut.
Smacznego! :)



poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Tapas czyli słów kilka o mini roladkach



Nie jestem fanką wielkich i wystawnych imprez, ale bardzo lubię kiedy razem z przyjaciółmi  czy z rodziną urządzamy sobie tak zwane domowo - kanapowe imprezy :) mam wtedy okazję do zaserwowania mini przekąsek, które nie tylko świetnie sprawdzają się podczas takich imprez, ale przede wszystkim są dowodem na to, że szybko, banalnie i tanio można zapełnić imprezowy stół :)


Kilka dni temu natknęłam się na kulinarną akcję założoną przez autorkę bloga "Smakowity blog kulinarny", która jak ulał pasuje do mojego dzisiejszego wpisu, bo właśnie o tak zwanych tapas czyli niewielkich przekąskach będzie dziś mowa, niestety aby wziąć udział w akcji jest już za późno ale na wpis czas jest zawsze -  zapraszam więc na moją wizję roladkowych tapas :)

Francuskie roladki
płat ciasta francuskiego
serek topiony (smak dowolny)
10 plastrów szynki konserwowej
5 plastrów sera gouda

Płat ciasta francuskiego smarujemy serkiem, kładziemy na to plasterki szynki i sera, zawijamy w roladę. Tak przygotowaną roladkę wkładamy na 15 minut do zamrażalnika (ciasto i farsz zrobią się bardziej zwarte), po tym czasie zimne ciasto kroimy w 3 cm plasterki, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, wkładamy do nagrzanego do 180 st. piekarnika i pieczemy około 25 minut.


Roladki tortilla

2 pełnoziarniste tortille
zielony ogórek pokrojony w "słupki"
serek topiony (smak dowolny)
5 plasterków szynki konserwowej
suszone pomidory

Tortille smarujemy serkiem topionym, wykładamy szynką konserwową, na krawędzi tortilli kładziemy jeden słupek ogórka, posypujemy suszonymi pomidorami, zawijamy w roladkę, odstawiamy na 10 minut do lodówki, następnie kroimy roladę w  4 cm plasterki - gotowe :)





poniedziałek, 22 lipca 2013

Owocowy zawrót głowy - owocowe szaszłyki



Uwielbiam lato głównie dlatego, że na ryneczku w pobliżu jest kolorowo, pachnąco i tak, że aż oczy się świecą :)
Bardzo lubię sezonowe owoce, korzystam z nich ile moge, dziś pomysł na wspaniałe letnie szaszłyki, super podwieczorek czy przekąska na imprezę - banalna, szybka i zdrowa :)

banan
kiwi
nektarynka
czereśnie 
sok z cytryny

Banana pokroić w plastry, kiwi i nektarynkę pokroić w kostkę, czereśnie wydrylować i przekroić na połówki. Wszystkie owoce nadziewać na przemian na patyczki do szaszłyków i skropić delikatnie sokiem z cytryny aby nie ściemniały.
Smacznego!




Chatka Puchatka

Na początku tego wpisu muszę się wytłumaczyć - nie zaglądałam tu chyba od wieków, ale nie z lenistwa czy niechęci - nie, nie! 
Cały mój  ostatni czas pochłonęła nauka, przygotowywałam się do obrony pracy magisterskiej i jakoś nie bardzo miałam czas na gotowanie, a tym bardziej na zaglądanie na bloga. Jednak od dziś zaczynam nadrabiać zaległości :)

Przepisem, którym chciałabym się z Wami podzielić jest chyba jedno z ulubionych ciast mojej rodzinki, u mnie plusuje ono głównie dlatego, że jest szybkie, nie wymaga pieczenia, jest słodkie i smaczne, a w dodatku pięknie się nazywa :)
Zapraszam do chatki Puchatka :)

około 40 sztuk herbatników
1 kostka masła 
3/4 szklanki cukru pudru
pół kilograma twarogu półtłustego dwukrotnie mielonego
1 laska wanilii
1 tabliczka mlecznej czekolady
1 tabliczka gorzkiej czekolady
1/4 szklanki mleka


Herbatniki wyłożyć na folii aluminiowej w 3 rzędach po 6 sztuk, jeden koło drugiego. Ser zmielić w maszynce najlepiej dwukrotnie. ¾ kostki masła utrzeć z cukrem pudrem, stopniowo dodawać po łyżce sera, dokładnie mieszając. Pod koniec miksowania dodać do masy ziarenka wanilii. Gotową masę przełożyć na uprzednio przygotowane herbatniki, przykryć kolejną warstwa herbatników  (3 rzędy po 6 sztuk). Na warstwę herbatników wyłożyć masę serową, na środku masy możemy położyć pokrojone owoce – ja użyłam brzoskwiń.
Kolejny krok jest dla mnie dość trudny, wymaga aptekarskiej wręcz precyzji  - pierwszy i trzeci rząd herbatników składamy razem, w taki sposób, aby utworzyły trójkąt. Docisnąć i zawinąć w folię aluminiową. Wstawić do lodówki na minimum trzy godziny a najlepiej na całą noc.
W międzyczasie rozpuszczamy czekolady z  pozostałą częścią masła i mlekiem. Przestudzoną polewą polać ciasto.  Gotowe :)

Przepraszam za zdjęcie, ale chatkę robiłam już bardzo dawno i tylko takie zdjęcie mi po niej pozostało :)